www.osemka.pl portal aktywnych internautow

Strona:

- Aktualności
- Koncerty
- Sznurki
- Wiolonczela
- ArchiwumX
- Webstory

Społeczność:

- Forum
- Księga gości
- Zloty

Zespół:

- Skład
- Historia
- Goście

Dyskografia:

- Albumy
- Single
- DVD

Teksty:

- Liryki
- Wywiady
- Czaty

Multimedia:

- Galeria
- Tapety
- Nuty
- Teledyski
- Mp3

Redakcja:

- Kontakt
- O nas

Poleca nas:
poleca Codzienna Gazeta Muzyczna


<<-- inne wywiady
Wywiad z Paavo z 09.04.05

tłumaczenie by MIEDZIANA
Wywiad z Paavo przeprowadzony 9.04.2005 roku w Monachium, w Tonhalle

Jaka jest twoja muzyczna przeszłosć i jak ważna jest muzyka w twoim życiu?

Paavo: Wiesz, wszyscy gramy na wiolonczelach od małego, gramy więc całe życie. Początkowo była to muzyka klasyczna, ale już od dawna jesteśmy wielkimi fanami muzyki metalowej, to jeden z powodów dlaczego zaczęliśmy grać covery Metalliki na początku i do czego doszliśmy. Nie jest mi łatwo pwiedzieć jak ważna w moim życiu jest muzyka, bo stanowi dużą jego część. Zawsze tak było, to nie był mój wybór. Moi rodzice to profesjonalni muzycy, moi dziadkowie też, rodzice Perttu to profesjonalni muzycy, więc to naturalne że my tez na czymś gramy.

Wiesz co twoi starzy nauczyciele muzyki sądzą o waszym sukcesie? Utrzymujesz kontakt z niektórymi?

Paavo: Tak. Wiesz, oni mają rózne opinie o muzyce rockowej, niektórzy ja lubią, niektórzy nie. Ale większość przekonała się do tego co robimy.

Od "Reflections" pracujecie z bębnami i perkusją. Skąd ta zmiana?

Paavo: Juz wcześniej dodawaliśmy do utworów trochę perkusji, poniewaz chcielismy zeby brzmialy bardziej rytmicznie, to bylo bardziej kreatywne i ambitne, dawalo więcej przestrzeni dla muzyki. Kiedy komponowalismy i nagrywaliśmy album Reflections, pomyśleliśmy że te utwory są rytmiczne i potrzebują perkusji. Spróbowaliśmy i wyszło nieźle. Tak już zostało.

Jaka jest historia piosenki "Bittersweet"? Czyj to był pomysł i dlaczego wybraliście no niej Villego Valo i Lauriego Ylönena?

Paavo: Znamy Villego i Lauriego od dawna, ponad 10 lat. Po raz pierwszy Ville śpiewał z nami w 1996 roku i zawsze myśleliśmy o tym że pewnego dnia zrobimy coś razem. Bylismy jednak bardzo zajęci. Zawsze jest trudno znaleźć moment odpowiadający wszystkim. Poczatkowo chcieliśmy, by jedną piosenkę zaśpiewał ville i jedną Lauri. Kiedy Ville o tym usłyszał, natychmiast wpadł na pomysł by znaleźć fajną piosenkę dla męskiego duetu, bo nie ma takich duetów wiele, poza tym byłoby wspaniale opowiedzieć historię kobiety kochanej przez dwóch mężczyzn. Tak więc Lauri i Ville śpiewają do tej samej kobiety. Ville mógł ją mieć, ale już nie chce, a Lauri bardzo chce, ale nie może.

Naprawdę podoba wam się współbrzmienie tych dwóch głosów. czy chodziło wam o większą sprzedaż singla, bo HIM i The Rasmus to znane grupy i to jasne że kupiła by je większość ich fanów?

Paavo: Nie, nie, znamy się od bardzo dawna i naprawdę wiele nas łączy. HIM miał swój pierwszy występ na żywo, może drugi, przed tą samą publicznością, na tym samym koncercie, na którym debiutowaliśmy my. Kiedy mieliśmy pierwszy show w telewizji, The Rasmus też tam grali. I to też był ich pierwszy raz.

Jak zostaliście wciągnięci na sufit w teledysku "Bittersweet"?

Paavo: Byliśmy zabezpieczeni zwykłym sprzętem wspinaczkowym i po prostu wciągnięci na górę. Jakbyś próbował kiedyś wisieć do góry nogami przez pięć minut, myślałbyś, że głowa zaraz ci eksploduje. Podobał mi się ten pomysł, bo lubię wspianczkę i takie rzeczy. Dla mnie to była zabawa, ale dla Perttu była to nowość i zasłabł. Stracił przytomność. Ciężko było też grać do góry nogami. Jak grasz normalnie, sprzyja ci ciężar i grawitacja, ale odwrotnie wszystko ciągnie cię w dół i to naprawdę dziwne uczucie Ale to była świetna zabawa.

Z waszym nowym singlem "Life burns" macie kolejny utwór z Laurim Ylönenem. Jak było z tą piosenką?

Paavo: Mieliśmy kilka demówek, powiedzielismy Lauriemu żeby sobie wybrał którąś z nich. Wybrał tę i napisał do niej tekst. Ale juz była skomponowana. Oczywiście aranżowaliśmy też trochę melodię pod tekst. Przy "Bittersweet" Ville i Lauri aranżowali i komponowali z nami, więc to był inny proces.

Skąd czerpiecie inspirację?

Paavo: Z codziennego życia, mycia naczyń, pięknych dziewczyn, picia piwa... z różnych rzeczy. Ze szczęśliwych mometów, z wesołych momentów, właściwie z każdego dnia życia. Jak jesteś smutny, piszesz smutną piosenkę, jak czujesz się świetnie, piszesz wesołą piosenkę. Nie można na to pytanie jasno odpowiedziec.

Często ćwiczycie, kiedy nie jesteście w trasie?

Paavo: Powinniśmy ćwiczyć trochę więcej, ale robimy to. Ja staram się ćwiczyć codziennie, ale czasem jestem po prostu zbyt zajęty. W trasie staram się grać co najmniej godzinę sam, i godzinę na próbie dźwięku. Potem mamy prawie dwugodzinny koncert, więc to około czterech godzin dziennie. To dość ciężkie. Moje ramiona są już po ośmiu tygodniach w trasie zmęczone. Przydałoby się parę dni odpoczynku. Uczucie jak po walce bokserskiej.

Dzięki trasie koncertowej poznałeś wiele różnych miast i krajów Masz jakieś ulubione? Któraś z kultur zrobiła na tobie duże wrażenie?

Paavo: Jakie to miasto?

Monachium w Niemczech.

Paavo: Podczas tej trasy nie widziałem zbyt wielu miast, tylko okolice gdzie koncertowaliśmy. Czasem mamy czas, by pójść gdzieś i się rozejrzeć, ale zwykle mamy tak zawalone dni, że brak nam czasu na zwiedzianie. Normalnie po próbie dźwięku biegam, to dobry sposób żeby zobaczyć okolicę. A jakie mam ulubione miejsca? Może Innsbruck, bo kocham góry.

Jeździsz na nartach?

Paavo: Tak, uwielbiam. Pracowałem też w Finlandii jako instuktor narciarstwa.

Czy poza pracą i trasą koncertową jest doś czasu na życie rodzinne?

Paavo: Mam żonę i póltorarocznego synka. Podczas trasy bardzo za nimi tęsknię. Ten rok będzie bardzo ciężki, dajemy około 150 koncertów a od stycznia byłem tylko 4 dni w domu. To dość cięzkie.

Twój pomysł na idealne szczęście?

Paavo: Co za pytanie. Może najpierw ty mi powiesz?

Słońce, przyjaciele. Coś w tym rodzaju.

Paavo: Brzmi nieźle. Może najpierw rano być na szczycie góry, zjeżdżać na nartach, wspaniały śnieg, i uśmiechnięta żona czekająca na dole z moim synkiem i czymś do jedzenia. A po południu poszedłbym na plażę posurfować z idelalnym wiatrem 10 m/s. Tak, to by bylo to.

Jakie są wasze przyszłe plany dotyczące Apocalyptiki?

Paavo: Skończymy tą trasę w ciągu tygodnia, potem mamy kilka koncertów we Francji, i zaczynamy kolejną europejską trasę w maju. Koniec majowej trasy to Rock am Ring/Rock im Park, potem praktycznie co weekend gramy na jakichś festiwalach. Na jesień lecimy znów do USA. Byliśmy tam kilka tygodni temu i to będzie kolejna trasa w Ameryce Północnej i Połudnniowej. Na wiosnę zagramy jeszcze kilka koncertów m.in. w Rosji i być może na jeszcze jakichś festiwalach. Potem będziemy mieć długą przerwę i nagramy nowy album. Taki jest plan.

To naprawdę duży plan.

Paavo: To prawda. Jest to też oczywiście plan przetrwania tego wszystkiego.

Mam nadzieję że wam się uda.
Groupies: ból czy przyjemność?

Paavo: Nie nazywam ich groupies. Są fani którzy są mili, i są tacy którzy nie są mili. Ale większosć fanów jest naprawdę bardzo miła.

Subskrypcja:

Jeżeli chcesz posiadać bieżące informacje o nowościach na stronie, podaj nam swój emial:

Zespoły członków:

 - Hevein

SPECIAL:

 - FanListing
 - ApoSuomiWorld
 - Scarlett

SONDA:

Nasz button:


najlepsza polska strona o zespole Apocalyptica



Serwer:ÓSEMKA.PL



Webmastering: MackaN :: Nim coś skopiujesz, spytaj o zgodę :: Jeżeli coś nie działa napisz do webmastera
strona została założona w listopadzie 2004 :: aktualna szata graficzna powstała w maju 2005 :: wszelkie prawa zastrzeżone (c)