www.osemka.pl portal aktywnych internautow

Strona:

- Aktualności
- Koncerty
- Sznurki
- Wiolonczela
- ArchiwumX
- Webstory

Społeczność:

- Forum
- Księga gości
- Zloty

Zespół:

- Skład
- Historia
- Goście

Dyskografia:

- Albumy
- Single
- DVD

Teksty:

- Liryki
- Wywiady
- Czaty

Multimedia:

- Galeria
- Tapety
- Nuty
- Teledyski
- Mp3

Redakcja:

- Kontakt
- O nas

Poleca nas:
poleca Codzienna Gazeta Muzyczna


<<-- inne wywiady
Wywiad z Eiccą z Holandii

tłumaczenie by Leann

- Czy możesz się przedstawić?


Eicca: Eicca z zespołu Apocalyptica.


- Jak się masz?


E: Całkiem dobrze, coraz lepiej z każdym dniem. Długa przerwa za nami, aż do dzisiejszego występu, po 3 tygodniach wolnego. Super znów wrócić na scenę i zagrać na pierwszym w tym roku festiwalu.


- Jesteś tym podekscytowany?


E: Tak, w pewien sposób, zwłaszcza, że mieliśmy teraz przerwę. Graliśmy ostatnio mnóstwo koncertów w klubach..coś około pięćdziesięciu więc super jest zagrać na wolnym powietrzu.


- Jeśli chodzi o nowy album, który jest świetny.


E: Podoba ci się?


- Podoba mi sie produkcja, utwory są super..bardzo mi się podoba!


E: To dobrze.


- Jest naprawdę świetny. Poza tym udział Dave'e Lombardo, co jest kolejną pozywną rzeczą. Powalający album! Co sam o nim myślisz?


E: Uważam, że jest super. Myślę, że dzięki temu albumowi znaleźliśmy naszą muzyczną tożsamość. To jest album, na którym nie ma żadnego coveru. Cały czas się oddalamy od oryginalnego brzmienia tylko wiolonczeli, wszystko teraz jest oparte również na dźwięku innych instrumentów.


- Teraz jesteście jak zespół.


E: Teraz wygląda to bardziej jak zespół, myślimy, że tworzenie własnych kompozycji to pierwszorzędna rzecz i zaraz po tym ważny jest dźwięk innych instrumentów. Wiolonczela nie jest najważniejsza. W przeszłości może..


- W przeszłości była?


E: Tak..zarówno przy "Cult" i "Reflections" nie chcieliśmy oddalać się zbytnio od dźwięku wiolonczeli. Myśleliśmy, że to jest ok, iż wszystko jest zagrane na wiolonczeli. Teraz czujemy się bardziej wolni, aby kłaść też nacisk na dźwięk perkusji. Mikko, od wydania "Reflections", gra z nami na perkusji podczas występów na żywo. Zaangażował się w pisanie piosenek od samego początku i stwierdziliśmy, że możemy połączyć dźwięk wiolonczeli i perkusji, co da lepszy efekt niż na poprzednim albumie. Poza tym mamy dwa utwory z wokalami na płycie. Praca z tymi kolesiami(Ville i Lauri-przyp.red.LeAnn) była świetnym pomysłem więc czemu nie mielibyśmy tego zrobić. Tylko dlatego, że jesteśmy kapelą grającą na wiolonczelach nie wszyscy mają myśleć, że gramy tylko utwory Metallicy. Bo to jest nieprawda.


- Wydaliście też cover zespołu Faith no more.


E: Tak, nagraliśmy "From out of nowhere", który znalazł się na drugim albumie. Zagraliśmy wiele coverów m.in. cover utworu Rammsteina z Niną Hagen, dwa lata temu.


- Mieliście z nią wcześniej jakiś kontakt?


E: To wyszło od naszej wytwórni płytowej, gdzie Nina szukała kogoś z kim mogłaby zaśpiewać ten utwór - "Seemann". Potem usłyszeliśmy demo, w którym ona śpiewała przy akompaniamencie pianina. To było niesamowite więc zdecydowaliśmy się na współpracę.


- Co u niej słychać?


E: Myślę, że wszystko w porządku. Jest zaangażowana w wiele projektów. W Niemczech jest znana przede wszystkim ze swoich skandali z przeszłości, z lat 70 i 80. Jak ludzie usłyszeli, że ona śpiewa to byli bardzo zaskoczeni i mówili "Wow jak ona świetnie śpiewa". Co oni sobie myśleli?Oczywiście, że ona świetnie śpiewa..w końcu to Nina!(śmiech)



- Czy ona wciąż koncertuje?



E: Tak koncertuje. Wydała album z zespołem, robi wiele różnych rzeczy. Myślę, że gra teraz wiele koncertów.


- Jeszcze o albumie. Ty jesteś producentem. To naprawdę świetnie! Gdzie go nagrywaliście? Jak to się odbywało?


E: Ha ha ha większośc naszych albumów jest nagrywana u mnie w domu.


- Niemożliwe!


E: W dużym pokoju(śmiech).


- To niesamowite!


E: Był czas, kiedy nagrywaliśmy w studiu ale płaciliśmy za to dużo pieniędzy. Do nagrań wykorzystywaliśmy niewielką część studia nagraniowego więc pomyśleliśmy- ok dajmy sobie trochę przestrzeni i zaczeliśmy szukać odpowiedniego miejsca dla mikrofonów i reszty potrzebnego sprzętu. Dzięki temu też mielismy więcej czasu na nagrywanie. Oczywiście wiedzielismy już wiele o tym jak to się robi, ponieważ wyprodukowaliśmy sami również nasz poprzedni album. Ja brałem udział w produkcji wszystkich albumów, więc dla mnie to nie był aż taki duży krok naprzód. Poza tym wiedzieliśmy jaką muzykę chcemy stworzyć i o jakie brzmienie nam chodzi. Nie chcieliśmy pracować z obcymi osobami, ponieważ wiedzieliśmy czego chcemy i chcieliśmy naprawdę znaleźć naszą prawdziwą tożsamość muzyczną. Myślę, że nastepnym razem zdecydujemy się na pracę z producentem, ponieważ teraz jesteśmy związani jako zespól, jako Apocalyptica, zdecydowanie mocniej niż kilka lat temu. Wcześniej ciągle szukaliśmy tego do czego doszliśmy przy najnowszym albumie więc teraz interesująca by była praca ze znanym producentem, który miałby nowe, świeże pomysły. Szczególnie jeśli chodzi o pisanie nowych utworów, gdyż jest to główna kwestia, która prowadzi do rozwoju zespołu w przyszłości - pisanie lepszych piosenek.


- Czy jest to trudne?Od czego zaczynacie tworząc utwór wspólnie z zespołem?


E: To jest raczej samodzielny proces. Kiedy piszę piosenkę, piszę ją zupełnie sam. Po skończeniu tworzymy razem różne aranżacje. Na ten album skomponowałem wiele utworów na pianinie. Starałem się skupić na stworzeniu odpowiedniej piosenki dla reszty, a później na aranżacji. W przeszłości, 4 czy 5 lat temu, pisanie piosenek skupiało się bardziej na riffach. Tworzyłem riffy a następnie tworzyłem utwory na ich podstawie. Przez to na każdą piosenkę przypadało bardzo dużo materiału. Chciałem aby sprawa była bardziej prosta. Napisanie łatwiejszych piosenek jest trudniejsze, jest większym wyzwaniem, aby nie były one zbyt oczywiste i nudne. Jeśli tworzysz utwór tylko na pianinie lub tylko na wiolonczeli, czy też na czymkolwiek innym, jest to świetna piosenka kiedy ci się ją uda skomponować.


- "Life burns", pierwszy utwór na płycie..który również bardzo mi się podoba..powiedz nam coś o nim.


E: O "Life burns"? He he to jest właśnie piosenka napisana w oparciu o riffy. Stworzyłem ją kiedy ćwiczyłem grę muzyki klasycznej na wiolonczeli.(śmiech)


- Naprawdę?


E: Tak tak, wykonywałem wtedy techniczne ćwiczenia i stworzyłem to. Nagraliśmy wiele demo i rozmawialiśmy z Lauri'm z The Rasmus od kilku lat o tym, że powinniśmy nagrać coś razem.


- Jesteście przyjaciółmi?


E: Tak, znamy się mniej więcej od 1996 roku, tak samo jak z Ville.


- To jest dziwne, ponieważ oni są przecież bardzo znani, a pracowali od lat, żeby stać się sławnymi na całym świecie..


E: Tak to jest zabawne, zapytałem Lauri'ego, kiedy nagrywaliśmy "Reflections", czy nie zechciałby nagrać z nami piosenki. On w tym czasie był w Sztokholmie, w Szwecji, nagrywał album "Dead letters". I odpowiedział mi wtedy, że my(Apocalyptica - przyp.red. LeAnn) jesteśmy już tak znani w Europie, że on wolałby na razie skupić się na promowaniu swojego zespołu - The Rasmus, a nie stać się sławnym tylko dzięki współpracy z Apocalypticą. I to jest bardzo zabawne, ponieważ rok temu na wiosnę, kiedy do niego zadzwoniłem i spytałem, czy tym razem zgodzi się na współpracę, on odpowiedział, że tak oczywiście! Teraz patrzył na to zupełnie inaczej, kiedy odniósł sukces.


- Czy nagrywaliście ten utwór w twoim domowym studio?


E: Nie, ten utwór nagrywaliśmy w studio w Helskinkach, tylko partię na wiolonczelach nagrywaliśmy u mnie w domu. Dałem Lauri'emu demo, na którym było około 15 utworów demo i powiedziałem, że może wybrać, który mu się najbardziej podoba. "Life burns" było pierwszą piosenką na tym cd i wybrał właśnie ją mówiąc, że to jego styl. Podobały mu się również inne utwory ale tym razem zdecydowaliśmy nagrać wspólnie tylko jeden. A później rozmawiałem z Ville z zespołu Him, z którym rozmawialiśmy też od wielu lat o zrobieniu czegoś razem. Kiedy powiedziałem mu, że Lauri wybrał już jedną piosenkę, Ville zaproponował duet z Lauri'm. Następnie ja wybrałem utwór "Bittersweet", przedstawiłem to chłopakom i zdecydowaliśmy nagrać wspólnie tę piosenkę.

- To naprawdę super! A potem, na koniec zadzwoniłeś do Dave'a Lombardo ze Slayer'a.


E: Tak, zadzwoniłem do niego. W tym czasie już mieliśmy nagrane wszystkie partie na perkusji oprócz partii do "Betrayal/Forgiveness", ponieważ gra na perkusji do tego utworu wymagała większych umiejętności. Postanowiliśmy zadzwonić do specjalisty, aby doprowadzić ten utwór do odpowiedniego brzmienia i wtedy pomyśleliśmy czemu by nie zadzwonić do Dave'a i zapytać go.


- Znaliście go wcześniej?


E: Tak, ponieważ grał też na naszym poprzednim albumie "Reflections". Poznaliśmy Dave'a pierwszy raz w Holandii, na festiwalu Headbangers Heaven.


- Dość dawno temu.


E: W mniej więcej 1997 roku.


- Gdzie to było dokładnie?


E: Nie pamiętam miasta, to było zbyt dawno temu.


- I rozmawialiście wtedy..


E: Rozmawialiśmy i co ciekawe graliśmy razem wtedy, pozostaliśmy w kontakcie. Podczas nagrywania "Reflections" nie było czasu na spotkanie więc my wysłaliśmy mu naszą kasetę a on wysłał nam swoją z partiami na perkusji.


- Nagrywaliście zupełnie gdzie indziej?


E: Tak, poprzedni album. Jeśli chodzi o nowy album to Dave przyjechał do Helsinek ze Slayer'em i na szczęście miał dzień wolny przed koncertem w Helsinkach i spotkaliśmy się w studiu aby nagrać w nocy jeden utwór.


- Pewnie nagraliście go już za pierwszym razem.


E: Nie! To było bardzo trudne do zagrania, ponieważ utwór jest tak szybki a on był bardzo zmęczony koncertami i mówił- cholera co jest ze mna nie tak. Po pół godzinie prób stwierdził, że on temu nie podoła. Zadzwonił do żony, do Kaliforni i powiedział- ci kolesie mnie zabiją, ten utwór jest za szybki, nie zagram tego, co powinienem zrobić?A jego żona na to - no dalej Dave!


- Dasz radę!


E: Napij się piwa! Daliśmy mu pizzę i dwa piwa i zaraz po tym zagrał perfekcyjnie!(śmiech) I zaczęła się bitwa.


- Walka(Struggle) z Dave'm Lombardo. Jeśli chodzi o ostatni utwór- "Deathzone", jest on trudny prawda?


E: Jego klimat jest mroczny. Mieliśmy propozycję aby został on wykorzystany w filmie, do czego nigdy nie doszło. Chodziło o film "Alone in a dark". Opowiada o ludziach, którzy wracają na Ziemię z pewnego rodzaju tunelów, gdzie toczy się akcja i zastają całe miasto martwe, ani jednej żywej duszy. I pisałem tę piosenkę właśnie pod ten klimat. Mimo, że nigdy nie została wykorzystana w filmie, zdecydowaliśmy ją umieścic na płycie stwierdziwszy, iż jest to dobry utwór i pasuje do Apocalypticy, bardziej z klasycznej strony zespołu.


- Jaki macie kontakt ze swoimi fanami?Przez internet czy jakoś inaczej?


E: Mamy stronę internetową apocalyptica.com gdzie jest forum, na którym odbywają się różne dyskusje fanów. Poza tym spotykamy fanów podczas naszych występów i zawsze z nimi rozmawiamy.


- Jeśli miałbyś wybrać najlepsze zespoły jakie istniały kiedykolwiek jakie byś wybrał? Wymień kilka tych, które słuchasz teraz.


E: Jeśli chodzi o takie uniwersalne to The Beatles, Jimmy Hendrix- on nie jest zespołem ale on i jego zespół, z tych ważniejszych jeszcze Abba, wymieniłbym również Metallicę. Myślę, że nadal jest to zespół ważny na scenie metalowej i utrzymują ją przy życiu i chyba tyle..nie wiem.


- A jaka płyta jest teraz w twoim discmanie?


E: Słucham teraz Muse i Franz Ferdinad, The Killers.


- Zupełnie inna muzyka od tej którą wykonujecie.


E: Myślę, że my nie tworzymy tylko metalu, można znaleźć w naszej muzyce też elementy rocka. Słyszałem jeden utwór z nowej płyty Nine Inch Nails i mam nadzieję ją zdobyć niedługo, jak również nową płytę Queens of the stone edge.


- Bardzo podoba mi się ich płyta. Powinieneś posłuchać nowej płyty System of a down.


E: System of a down?A tak..słyszałem o niej.


- To moja płyta roku! Jaka jest twoja ulubiona piosenka z najnowszego albumu?


E: Zależy od dnia, nie słuchałem tej płyty już dość długo ale myślę, że "Ruska".


- Dziekuję bardzo za rozmowę.


E: Proszę bardzo i dziękuję.


Subskrypcja:

Jeżeli chcesz posiadać bieżące informacje o nowościach na stronie, podaj nam swój emial:

Zespoły członków:

 - Hevein

SPECIAL:

 - FanListing
 - ApoSuomiWorld
 - Scarlett

SONDA:

Nasz button:


najlepsza polska strona o zespole Apocalyptica



Serwer:ÓSEMKA.PL



Webmastering: MackaN :: Nim coś skopiujesz, spytaj o zgodę :: Jeżeli coś nie działa napisz do webmastera
strona została założona w listopadzie 2004 :: aktualna szata graficzna powstała w maju 2005 :: wszelkie prawa zastrzeżone (c)